— Nasza historia —
Marzenie musiało poczekać
Cześć, jesteśmy Siarhei i Natasza — para Białorusinów, która mieszka teraz w Polsce.
Nie możemy wrócić do Białorusi z powodu prześladowań politycznych. Siarhei jest byłym więźniem politycznym, a przeciwko Nataszy wszczęto postępowanie karne.
Kiedyś mieliśmy plany i marzenia — między innymi o własnej ekowiosce, miejscu, w którym można odpocząć od miejskiego hałasu i pośpiechu.
Po emigracji musieliśmy odłożyć to marzenie. Ale w lutym 2026 roku znaleźliśmy stare siedlisko na Podlasiu i od razu wiedzieliśmy: to właśnie to miejsce.
Teraz krok po kroku przywracamy je do życia i tworzymy tutaj Mroję.
— Czym jest Mroja —
Miejsce, w którym od progu czujesz się u siebie
Mroja to wyjątkowe białoruskie słowo. Oznacza marzenie, któremu pisane jest się spełnić. Nie fantazję, która na zawsze pozostanie fantazją, lecz marzenie, które stopniowo staje się rzeczywistością.
Odnawiamy stare siedlisko i tworzymy miejsce, do którego można przyjechać, odpocząć od miasta, pomieszkać wśród lasu i poczuć się częścią Mroi.
Przywracając życie domowi, któremu kiedyś prawie nikt nie dawał szans, sami odzyskujemy siły. To miejsce, w którym można odetchnąć, zwolnić i choć na chwilę poczuć się jak w dzieciństwie.
— Legenda siedliska —
Podczas pożaru dom spłonął całkowicie
Piszą do nas już ludzie, którzy kiedyś tu mieszkali albo są związani z tym miejscem. Tak dowiedzieliśmy się, że były tu dwa siedliska, w których mieszkały rodziny dwóch braci.
Pewnego dnia w dom jednego z braci uderzył piorun. Na szczęście nikomu nic się nie stało, ale dom spłonął całkowicie. Wtedy mieszkańcy zebrali się wspólnie i szybko zbudowali nowy dom.
Naszym marzeniem jest przywrócić temu siedlisku życie i stworzyć tu miejsce, do którego naprawdę chce się wracać.
— Urządzamy MROJĘ —
Z namiotu do małego domku


Przez pierwsze trzy miesiące przyjeżdżaliśmy do siedliska na weekendy i nocowaliśmy w namiocie rozstawionym wewnątrz starego domu.
Żeby jednak spędzać tu więcej czasu, potrzebowaliśmy wygodnego łóżka i choćby podstawowych warunków do życia.
Tak w Mroi pojawił się nasz pierwszy mały domek, zaprojektowany przez Siarheia, a później — sauna.
Latem zbudowaliśmy też taras, toaletę i inne proste rzeczy, bez których życie w siedlisku byłoby znacznie trudniejsze.
Siarhei zbudował również trzy pokazowe domki gościnne.
Robimy wszystko, co w naszej mocy, aby do przyszłego sezonu zbudować 10 w pełni wyposażonych domków gościnnych i oficjalnie otworzyć agroturystykę.
Chcesz taki domek lub saunę na swojej działce?

Każdy domek pokazowy i każdą saunę stojącą w Mroi można kupić lub zamówić taki sam model na własną działkę. Możesz wybrać odpowiedni model i wyposażenie, a w razie potrzeby Siarhei zajmie się złożeniem i montażem.
— Przyjedź do Mroi —
Jak przyjechać do Mroi
Chcesz przekonać się, jak mieszka się w jednym z naszych domków gościnnych, skorzystać z sauny i zobaczyć Mroję na własne oczy? Napisz do nas — porozmawiamy o możliwości przyjazdu i ustalimy termin oraz szczegóły.
Podtrzymaj ogień Mroi
Nie wiemy, jak szybko uda się zrealizować wszystkie nasze plany. Każdy nowy domek, każda budowa i każdy kolejny krok wymagają czasu, pracy i dużych nakładów finansowych. Ale siedlisko już żyje. Jeśli nasza Mroja jest Ci bliska, już teraz możesz stać się częścią jej historii.









Miejsce dla tych, którzy szczególnie potrzebują resetu
W przyszłości planujemy przeznaczyć dwa domki gościnne w naszym siedlisku dla byłych więźniów politycznych, żołnierzy i innych osób w szczególnie trudnej sytuacji.
Pobyt w tych domkach będzie bezpłatny — tak, aby można było przyjechać na kilka dni, oderwać się od codziennego pośpiechu, pobyć w lesie, odpocząć i odzyskać siły.
Jeśli Ty lub ktoś Ci bliski potrzebuje takiej możliwości, napisz do nas. Każdy taki przyjazd będziemy uzgadniać indywidualnie.